Poczuła, że oblewają zimny pot, serce tłukło się w jej piersi jak oszalałe. Czas jakby się zatrzymał i myślała teraz tylko o jednym: żeby matka wyszła jak najszybciej z pokoju i zostawiła ją samą.

Oczywista przyczyna. Ileż razy to słyszała? Oczywiste
Brązowe oczy hipnotyzowały niebieskie oczy Malindy.
– Wystarczy mocno kochać – odparła Kate. – No i jestem jej matką.
- Ja tylko żartowałem, Malindo. Naprawdę. - Jack
Kate siedziała na górnym balkonie i czytała, a dziecko spało w swoim
później zgięła się w pół, gdy złapały ją skurcze. - Może i
– Słucham cię uważnie.
narkotyków? To przecież zwykły ćpun.
mu mówić, jak ma postępować z własnym dzieckiem? Na Boga,
tak dobrą i miłą osobę.
– Śledziła nas. Dowiedziała się wszystkiego o Richardzie i... o mnie.
i śmiechu ze sklepu. Jack odetchnął z ulgą. Ostrożnie balansując
wolała jednak głodować, niż tak bardzo się poniżyć.
Trzydzieści lat, samotna. Absolwentka Uniwersytetu Południo

— Ach, tak — powiedział z uśmiechem — więc to pani była. Tak też sobie pomyślałem, gdy zobaczyłem otwarte drzwi.

- Wystraszyły? - powtórzyła. - Ależ nie! Tylko...
– Chcę zapalić. Mogę na chwilę wyjść?
Podniósł kryształowy kieliszek z winem do ust ukrytych

Skinęła głową.

Miał wprawę w rozbieraniu kobiet, bo każde jego dotknięcie było pieszczotą.
wkrótce jakiś znajdzie.
Bryce nie odpowiedział, tylko powędrował spojrzeniem ku Klarze.

widziała, co robi, i zręcznie wydobyła z ranki maleńki okruch szkła,

Usiadła na ławce i otworzyła laptopa, by poprzez jakiś hotel w Szwajcarii, lotniska w Australii i w Tokio oraz kilka innych miejsc nawiązać satelitarną łączność telefoniczną z CIA.
zachowałaś się jak... dziwka!
Nie zamierzał przyznawać się, iż podejrzewa, że Klara coś przed nim ukrywa. Zamiast tego rzekł: